Białostockie produkty z szansą zdobycia godła „Doceń polskie”

docen_polskie_zmb_bialystok_logo
W Białymstoku swoją siedzibę ma kolejna firma biorąca udział w tegorocznym audycie żywności w ramach Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”. ZMB Dystrybucja Sp. z o.o. Spółka Komandytowa, bo o niej mowa, jest położona nieopodal Puszczy Białowieskiej i Knyszyńskiej.

 – Od samego początku działalności firma postawiła na jakość. Dzięki zatrudnieniu wyspecjalizowanej i doświadczonej kadry możemy naszym klientom zaoferować wędliny, które zaspokoją oczekiwania wszystkich klientów. – zapewniają przedstawiciele firmy.

 Oferta białostockiego przedsiębiorstwa jest imponująca. Znajdziemy w niej produkty surowo dojrzewające, wędzonki, wyroby plasterkowane, kiełbasy (suche, podsuszane i cienkie), a także wyroby podrobowe. Asortyment obejmuje ponadto szynki konserwowe, konserwy i dania w słoikach, produkty blokowe, kanapkowe oraz wyroby drobiowe. Wszystkie propozycje opisywanej firmy można poznać odwiedzając jej stronę internetową.

Szansę zdobycia laurów programu „Doceń polskie” mają dwa specjały ZMB Dystrybucja. W audycie udział wezmą Kindziuk i Palcówka surowo dojrzewająca.

Zanim poznamy opinię członków Loży Ekspertów na temat tych produktów, warto oddać głos przedstawicielom białostockiej firmy. Podkreślają oni, że doskonały smak wyrobów ZMB Dystrybucja, zapewnia położenie zakładu w bodaj najbardziej zielonej i ekologicznej części Europy. Rozległe łąki, ogromne puszcze, parki narodowe i brak przemysłu ciężkiego pozwalać uzyskać bardzo wysoką jakość i doskonały smak podlaskiego mięsa.
docen_polskie_zmb_bialystok_Kielbasa_palcowka docen_polskie_zmb_bialystok_Kindziuk

Z Dynowa na audyt. Eksperci ocenią chleby z woj. podkarpackiego

docen_polskie_gs_dynow_logo
Przedstawiamy Gminną Spółdzielnię „Samopomoc Chłopska” w Dynowie – kolejnego uczestnika XVII certyfikacji żywności organizowanej w ramach programu „Doceń polskie”.

 Spółdzielnia z woj. podkarpackiego prowadzi obecnie handel w 14 placówkach (6 spośród nich mieści się na teranie Miasta Dynów, zaś 8 pozostałych jest zlokalizowanych na terenie gminy Dynów) oraz magazyn towarów masowych. W 10 placówkach przeprowadzono modernizację; wymieniono urządzenia sklepowe na nowe, a sprzedaż tradycyjna została zmieniona na samoobsługową. Spółdzielnią kieruje Zarząd w składzie: mgr inż. Jan Nosal – Prezes Zarządu oraz Zastępcy Prezesa Zarządu: Helena Domin i Józef Kocaj. Szczegółowe informacje na temat firmy można znaleźć na jej stronie internetowej. Zawarto tam m. in. opis dziejów Spółdzielni, zestawienie jej wyrobów czy adresy należących do niej placówek handlowych. Witryna zawiera ponadto galerię zdjęć i filmy wideo.

Warto dodać, że Gminna Spółdzielnia jest zrzeszona w Spółdzielczej Grupie Zakupowej „Samopomoc” w Przeworsku, której członkami jest 9 Spółdzielni, to jest: Dynów, Leżajsk, Medyka, Nowa Sarzyna, Przeworsk, Sieniawa, Żurawica, Bircza oraz Ustrzyki Dolne.

Należąca do Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Dynowie Piekarnia oferuje 18 rodzajów pieczywa podstawowego, 26 rodzajów drobnego, 42 rodzaje ciast oraz wafle suche.
– Wyroby w piekarni produkuje się w sposób tradycyjny bez stosowania spulchniaczy, polepszaczy. Piekarnia uzyskała na chleb żytni tradycyjny na zakwasie certyfikat jakości oraz znak towarowy gwarancyjny „JAKOŚĆ TRADYCJA” – głosi wspomniana już strona internetowa opisywanego przedsiębiorstwa. Firma ma szansę zdobyć kolejne cenne wyróżnienia, gdyż w zbliżającej się certyfikacji wezmą udział dwa wypieki tego producenta: Chleb kołacz oraz Chleb domowy na maślance. Audyt żywności odbędzie się 29 lipca.
docen_polskie_gs_dynow_chleb_2 docen_polskie_gs_dynow_chleb

Jak zrobić szybko pierogi? Kup gotowe krążki z ciasta pierogowego!

docen_polskie_olejnik_logo
– Wszyscy lubimy pierogi. Szkoda, że to taka żmudna praca. Najtrudniej jest zrobić ciasto. Mąka się pyli i brudzi; ręce mamy oblepione ciastem i często w takiej chwili dzwoni telefon lub ktoś puka do drzwi. Nie lubię takich sytuacji. Potem wałkowanie, wykrawanie krążków; ale dalej, to już sama przyjemność. Przygotowując farsz możemy puścić wodze fantazji. Robiąc własny farsz użyjemy surowców najwyższej jakości. Z doświadczenia wiem, że praca z pierogami zajmuje pół dnia i „wychodzi” zwykle ok. 100 pierogów. A co, jeśli mamy kilka wiśni, jagód czy trochę mięsa z rosołu? Dla nas z mężem wystarczy 10 sztuk Otóż pomyślałam sobie, że można tę pracę uprościć i dostosować do potrzeb swojej rodziny i przygotowałam gotowe krążki z ciasta pierogowego
– w ten sposób swoją działalność opisuje Ewa Olejnik, właścicielka Przedsiębiorstwa Przemysłu Spożywczego „OLEJNIK”.

Firma oferuje Krążki z ciasta pierogowego. Produkt jest odpowiedzią na potrzeby zapracowanych miłośników pierogów. Wystarczy jedynie przygotować farsz i rozmrozić gotowe krążki. Po całkowitym rozmrożeniu krążków, lekko je rozwałkujemy, a następnie nakładamy farsz i dokładnie sklejamy. Tak przygotowane pierogi wrzucamy do wrzącej, lekko osolonej wody i gotujemy ok 10 minut. Krążki z ciasta pierogowego to sposób, by szybko i tanio przygotować pierogi.

Adresy sklepów oferujących krążki można znaleźć na stronie internetowej: www.pierogiszybko.pl. Witryna zawiera ponadto szereg przepisów na farsze do pierogów, powinni ją zatem odwiedzić wszyscy miłośnicy dobrej kuchni

Już niebawem krążki z ciasta pierogowego poznają członkowie Loży Ekspertów programu „Doceń polskie”. Specjaliści z branży spożywczej ocenią smak, wygląd i stosunek jakości wyrobu do jego ceny. Jeśli krążki otrzymają wysokie noty, zdobędą godło promocyjne „Doceń polskie”. XVII audyt żywności odbędzie się 29 lipca br.
docen_polskie_olejnik_pierogi_01 docen_polskie_olejnik_pierogi_02

Można jeszcze zgłosić akces do XVII certyfikacji żywności programu „Doceń polskie”

Logo_Docen_polskie
Organizatorzy programu promocyjnego „Doceń polskie” przyjmują jeszcze zgłoszenia od producentów żywności zainteresowanych zdobyciem certyfikatu potwierdzającego wysoką jakość i rodzime pochodzenie wyrobów. Audyt artykułów spożywczych odbędzie się 29 lipca, ale do twórców przedsięwzięcia już napłynęły wnioski od firm z całej Polski. Tradycyjnie już, w certyfikacji udział wezmą produkty różnego typu, w tym marki własnej.

To już XVII audyt żywności organizowany w ramach Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”. W każdej kolejnej certyfikacji uczestniczy coraz więcej wytwórców żywności. Tym, co motywuje ich do wzięcia udziału w programie jest możliwość zdobycia certyfikatu „Doceń polskie”. – Godło „Doceń polskie” jest coraz bardziej rozpoznawalne wśród konsumentów. Jest cenne, gdyż potwierdza nie tylko wysoką jakość żywności, lecz także wprost określa jej pochodzenie. Posiadanie tzw. polskiego akcentu, wyrażającego związek artykułu spożywczego z naszym krajem, jest niezbędnym warunkiem udziału produktu w audycie – tłumaczy Marek Bielski, twórca Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”.

Certyfikat „Doceń polskie” jest nadawany przez specjalistów z branży spożywczej, Loży Ekspertów programu, którzy indywidualnie sprawdzają każdy zgłoszony do oceny produkt i przyznają mu noty za smak, wygląd i stosunek jakości do ceny. – Za każdy z trzech ocenianych aspektów można uzyskać punkty w dziesięciostopniowej skali. Wyróżnienie zdobywają tylko artykuły spożywcze, które otrzymały wysokie noty. Tytułem TOP PRODUKT nagradza się zaś żywność z maksymalną liczbą punktów – precyzuje M. Bielski. Godło promocyjne można uzyskać wyłącznie poprzez udział w organizowanych raz na kwartał certyfikacjach.

W każdym z przeprowadzonych do tej pory audytów brały udział produkty różnego typu. Nie inaczej będzie podczas zbliżającej się atestacji żywności, która odbędzie się 29 lipca w Czeladzi.
Już napłynęły do nas zgłoszenia od firm z całej Polski. Loża Ekspertów oceniać będzie m.in. mrożonki, dania gotowe, nabiał, alkohole, napoje, słodycze, pieczywo, oleje, warzywa i przetwory – wylicza Karolina Szlapańska, organizatorka programu. Jak dodaje, w certyfikacji udział wezmą także wyroby marki własnej sieci handlowych.

Wszystkie artykuły spożywcze oceniane są wg tych samych kryteriów – punkty przyznawane są produktowi. Wielkość firmy, jej tradycja czy zasięg nie wpływają na ocenę końcową. Program ma otwarty charakter; biorą w nim udział także małe, lokalne, często rodzinne firmy, które dzięki zdobytemu certyfikatowi mogą poszerzyć grono swoich odbiorców – przekonuje Marek Bielski.

Godło promocyjne to narzędzie, z którego wytwórcy żywności mogą korzystać w dowolny sposób. Laureaci dotychczasowych audytów udowadniają, jak kreatywnie i efektywnie można przy jego pomocy promować swoje wyroby. Co więcej, producenci nagrodzonych artykułów zgłaszają do oceny kolejne wyroby, tym samym dowodząc jaką siłę ma certyfikat „Doceń polskie”. Firmy zabiegają także o ponowne uzyskanie certyfikatu dla nagrodzonych już wyrobów. Godło „Doceń polskie” jest nadawane na 24 miesiące. Po upływie tego okresu możliwe jest powtórne przystąpienie do audytu celem sprawdzenia jakości wyrobu. Pozytywny wynik tej weryfikacji przedłuża możliwość posługiwania się laurami programu o kolejne 2 lata.

Zdobywcy znaku promocyjnego otrzymują szereg materiałów pomocnych w działaniach marketingowych. Co więcej, twórcy programu „Doceń polskie” oferują laureatom także możliwość udziału w organizowanych przez nich przedsięwzięciach. Jednym z nich jest Dzień polskiej żywności – specjalne święto obchodzone 25 sierpnia, którego inicjatorami są pomysłodawcy przedsięwzięcia promującego polskie produkty.

Do programu można przystąpić jedynie poprzez uczestnictwo w audycie żywności. Wniosek o dokonanie oceny wyrobu jest bezpłatny i niezobowiązujący. Dla wielu firm uczestnictwo w certyfikacji jest impulsem do pozytywnych zmian lub też kolejnym działaniem w ramach przyjętej strategii. Jedno jest pewne; opinia niezależnych ekspertów jest dla producentów cenną informacją zwrotną, a dla konsumentów – dowodem, że firma nie boi się poddać swoje wyroby ocenie – podsumowuje M. Bielski.

Więcej informacji o programie można uzyskać na stronie internetowej przedsięwzięcia, pod adresem www.docenpolskie.pl. Produkty ubiegające się o zdobycie laurów można natomiast poznać za sprawą informacji dostępnych na blogu programu, blog.docenpolskie.pl.

Niegdyś, wystawiony w witrynach cukierni, zwiastował nadchodzącą Wielkanoc

docen_polskie_mark_logo
Zawarte w tytule słowa dotyczą ciasta pieczonego nad otwartym ogniem, czyli sękacza. Historia pieczenia ciast w ogniu wywodzi się od prastarych ludów Bałtów, Jaćwingów, Żmudów, Litwinów i Prusów. Plemiona te składały ofiarę dla swoich bogów, złożoną m. in. z ciasta, mięsa i miodu.
Jedna z legend głosi natomiast, że pierwszy sękacz został podany na dworze w Berżnikach (w pobliżu Sejn) Królowej Bonie, która zachwyciła się tym efektownym ciastem z sękami. Odtąd ciasto to często zdobiło królewski stół na Wawelu.

Podczas XVII certyfikacji programu „Doceń polskie”, Loża Ekspertów będzie miała szansę po raz drugi ocenić pieczone nad otwartym ogniem ciasto z asortymentu mieszczącego się w Giżycku Zakładu Produkcyjno-Handlowyego „MARK”. Przedstawiciele firmy do ponownej oceny zgłosili Sękacz Mazurski. Niebawem dowiemy się, czy nagrodzony wcześniej wypiek znów otrzyma certyfikat programu oraz tytuł TOP PRODUKT.

Pomysł na uruchomienie ZPH „MARK” narodził się z rodzinnej tradycji pieczenia sękacza. Na polskim rynku przedsiębiorstwo, w którym produkcja oparta jest na ludowej recepturze, istnieje od przeszło ćwierćwiecza. Przez ten czas zakład przechodził  wiele modernizacji i nadal jest udoskonalany. Obecnie firma współpracuje z wieloma hipermarketami w całej Polsce.
O wysokiej jakości produktów „MARK” świadczą zdobyte przez firmę nagrody i wyróżnienia, m. in. tytuł TOP Warmii i Mazur oraz Produkt Roku 2006. W tym roku firma „MARK” została laureatem konkursu Jakość Roku, otrzymała także certyfikat Najlepsze w Polsce.
Do produkcji Sękacza Mazurskiego, zakład wykorzystuje odpowiednio dobrane składniki: pochodzące od karmionych naturalnymi paszami kur jaja, najlepszy gatunek masła, specjalnie wyselekcjonowaną śmietanę, odpowiedni tłuszcz roślinny, sprawdzone gatunki mąki pszennej oraz naturalne aromaty (wanilię i kandyzowaną skórkę pomarańczową).
Tradycyjny, oparty na ludowej metodzie wypiek sękacza wymaga wiele pracy oraz czasu, a przy tym jest mało wydajny. Dlatego do produkcji tego ciasta warmińsko-mazurska firma stworzyła własne urządzenie, które usprawniło sposób jego wytwarzania. Sękacze wypieka się na wałkach owiniętych pergaminem i lnianym szpagatem. Ciasto wylewa się na wałek i zapieka warstwami w temperaturze ok. 250 stopni. Czas wypieku zależy od wielkości ciasta (średnio trwa on 2 godziny). Następnie ciasto zdejmuje się z wałka, po czym jest ono gotowe do spożycia. Można je dodatkowo polać polewą czekoladową, mleczną lub posypać np. orzeszkami. Gotowy przepis na sękacza znajduje się na stronie internetowej firmy „MARK”.

Warto przypomnieć, że mieszcząca się w Giżycku bliźniacza firma podczas poprzedniej certyfikacji zdobyła godło programu „Doceń polskie” za Karmelki Staropolskie. Już niedługo dowiemy się, czy Sękacz Mazurski również zyska uznanie Loży Ekspertów.
docen_polskie_mark_02 docen_polskie_mark_01