Święto w kolorze musztardy

docen_polskie_spolemkielce_musztarda
6 sierpnia przypada nietypowe święto – Dzień Musztardy.

To kolejna, po obchodzonym dzień wcześniej Międzynarodowym Dniu Piwa i Piwowara, ciekawa data w kalendarzu miłośników dobrego jedzenia.

Gorczyca, ocet, woda, sól, cukier i różnego rodzaju przyprawy oraz dodatki – właśnie z tych składników powstaje popularny sos, którego dzień przypada 6 sierpnia. Do jego barwienia najczęściej służy kurkumina, którą otrzymuje się z kurkumy. Musztarda występuje w wielu różnych wersjach. Poszczególne odmiany różnią się od siebie nie tylko dodatkami (takimi jak miód, czy chrzan), ale przede wszystkim – gatunkiem gorczycy wykorzystanej do ich produkcji.

Gorczycę uprawiano w Indiach już 3000 lat p.n.e. Sproszkowane ziarna gorczycy służyły Starożytnym Grekom i Rzymianom do konserwowania mięs. Samą musztardę Starożytni traktowali zaś jako leczniczą maść. Co ciekawe, gorczycowe wyroby (m.in. poduszki i materace wypełnione ziarenkami), za sprawą pozytywnego promieniowania wywoływanego przez gorczycę do dziś  cieszą się popularnością jako środki uśmierzające ból. Poza tym, ziarna te pobudzają apetyt, działają też przeciwzapalnie i rozgrzewająco.

W kuchni  przede wszystkich liczy się jednak smak drobnych ziarenek. Zwolennicy wyrazistych, ostrych dań  powinni sięgnąć po musztardy, których bazą jest gorczyca sarepska, zwana także kapustą sarepską. Z kolei dla osób ceniących łagodne smaki idealną propozycją są przyprawy zawierające gorczycę białą.
Musztarda jest dodawana do wędlin i mięs, przyprawia także potrawy z grilla i kanapki. Można ją łączyć z daniami podawanymi na zimo, jak i na ciepło. Na jej bazie przygotowuje się również sosy (także te sałatkowe) i dipy.

Za światową stolicę musztardy uważa się francuskie miasto Dijon. To właśnie tam opracowano  przepis na sos, w którym ocet zastąpiono moszczem winnym. Musztardy Dijon nie można jednak mylić z bardzo dekoracyjną musztardą francuską, zawierającą całe ziarna gorczycy. Francuzi uwielbiają musztardę, jedzą jej najwięcej spośród wszystkich nacji (statystyczny mieszkaniec tego kraju spożywa 1,5 kg tej przyprawy rocznie).

Jak uczcić dzisiejsze święto? Najlepiej sięgnąć po musztardę wysokiej jakości i przyprawić nią posiłek. Wskazówką dla konsumentów szukających sprawdzonych wyrobów naszych rodzimych producentów jest certyfikat Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”.
Godło to jest nadawane w czasie audytów, podczas których pięcioosobowa Loża Ekspertów ocenia zgłoszone artykuły spożywcze. Jury przyznaje noty za smak, wygląd oraz stosunek jakości produktu do jego ceny. Certyfikat programu zdobywają wyłącznie wyroby prezentujące najwyższa jakość. Tytuł TOP PRODUKT otrzymują zaś artykuły, które od Loży otrzymały maksymalną liczbę punktów.
Wśród produktów nagrodzonych przez ekspertów znajdziemy m.in. Musztardę Kielecką Delikatesową produkowaną przez  Wytwórcza Spółdzielnia Pracy „Społem” Kielce.
Sos ten zdobył zarówno certyfikat „Doceń polskie”, jak i tytuł TOP PRODUKT.
Warto wiedzieć, że ta produkowana od 1932 roku musztarda otrzymała także Znak Gwarancyjny „Jakość Tradycja”.

Na wyroby producenta z Kielc warto zwrócić uwagę nie tylko od święta. Doskonałego smaku potrawom dodają bowiem także Majonez Kielecki, Ketchup Kielecki o smaku śliwkowym i Majonez Kielecki Omega 3 – kolejne produkty z asortymentu WSP „Społem” Kielce, które zdobyły uznanie Loży Ekspertów, czego potwierdzeniem są certyfikaty i tytuły TOP PRODUKT.

Nie pozostaje nic innego jak tylko świętować. Smacznego!

Złociste świętowanie

docen_polskie_piwo_blog_dpZłocisty trunek z pianką doczekał się swojego święta – 5 sierpnia przypada Międzynarodowy Dzień Piwa i Piwowara. Jego pomysłodawcy chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na narodowe odmiany piwa i docenić pracę ich producentów. Polscy browarnicy na brak kreatywności nie mogą narzekać. To właśnie w naszym kraju, poza tradycyjnymi gatunkami, powstają piwa o smaku czosnkowym, czy gorzkiej czekolady.

Piwo jak każdy alkohol, jest przeznaczone dla osób dorosłych, zdających sobie sprawę ze skutków jego picia. Święto Piwa (choć wciąż mało znane w naszym kraju) stanowi dobrą okazję by na popularne „złociste z pianką” spojrzeć z nieco innej perspektywy i docenić wyroby małych, regionalnych browarów.

Co kraj to obyczaj
Obchody wspomnianego już Międzynarodowego Dnia Piwa i Piwowara zostały zainaugurowane w Stanach Zjednoczonych, w 2007 roku. Pomysł szybko znalazł zwolenników na całym świecie. Obecnie dzień ten jest celebrowany w ponad 50 krajach. Znacznie bardziej zakorzenionym w naszej świadomości świętem jest jednak Octoberfest. Wbrew nazwie (w j. niem. october to październik) odbywa się na przełomie września i października. Z kolei u naszych południowych sąsiadów, a ściślej w północno-zachodniej części Czech, święto piwa o nazwie Dočesná przypada na przełom sierpnia i września.

Piwo – nie tylko do picia
Słowo Pivo pochodzi z języka prasłowiańskiego i oznacza  tyle, co napitek. Przeciętny Polak w ciągu roku spożywa  blisko 100 litrów trunku z pianką.  Litr piwa zawiera ok 50 ml czystego alkoholu i ok 430 kcal. Poza tym, zawarte są  w nim m.in. witaminy z grupy B, C i PP, a także potas, wapń, fosfor, żelazo i cynk. Picie piwa jest zalecane osobom cierpiącym na dolegliwości nerek, potwierdzone jest także korzystne działanie tego napoju na układ krwionośny i serce. Co ciekawe, dla naszego zdrowia od całkowitej abstynencji bardziej korzystne jest  spożywanie piwa w umiarkowanych ilościach.  Nie oznacza to jednak, że należy traktować go jako środek leczniczy. Zawarty w nim alkohol może prowadzić do uzależnienia, trzeba więc racjonalnie go sobie dawkować.
Amatorzy gotowania zdają sobie sprawę z tego, że piwo świetnie sprawdza się także w kuchni. Jego smak dobrze komponuje się nie tylko z golonką. Piwo (podobnie jak wino) może być dodawane do gotujących się lub pieczony potraw, stosuje się go jako zalewę lub składnik sosu.

Z uwagi na zawarte w piwie drożdże i dwutlenek węgla, trunek ten ma zastosowanie także kosmetyce i medycynie. Drożdże korzystnie działają na skórę (wygładzają ją  i przyspieszają gojenie się ran), a gaz poprawia jej ukrwienie. Chmiel jest z kolei ceniony przez branżę kosmetyczną jako składników szamponów do włosów. Także w domowych warunkach z pomocą odgazowanego piwna można przygotować maseczki i płukanki do włosów. Relaks rodem z dobrego SPA zafundujemy sobie zaś za sprawą kąpieli w piwie. Do wanny wypełnionej ciepłą wodą należy wlać dobrej jakości trunek lub skorzystać ze specjalnego piwa kąpielowego – naturalnego dodatku do kąpieli, które w swojej ofercie posiada BOSS Browar Witnica.

Propozycje rodzimych mini-browarów
Na wyroby małych, lokalnych producentów warto zwrócić uwagę nie tylko od święta. O ile do smaku  piw pochodzących z dużych browarów o ogólnopolskim zasięgu, zdążyliśmy już przywyknąć, propozycje małych browarników mogą zaskoczyć niejednego miłośnika piwa. Niektóre mają tak niecodzienny smak, że z pewnością zainteresują także osoby, które na co dzień nie gustują w tym rodzaju alkoholu.
Pierwszy polski mały browar został założony w 1992 roku. Mowa o Browarze Gościszewo, którego siedziba znajduje się w miejscowości o tej samej nazwie, w woj. pomorskim. Firma jest członkiem założycielem Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich oraz laureatem Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”. Celem tego przedsięwzięcia jest promowanie rodzimych wyrobów wysokiej jakości. Honorowy patronat nad programem sprawuje Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Wśród ponad 500 artykułów spożywczych nagrodzonych przez Lożę Ekspertów certyfikatem „Doceń polskie” znajdziemy wyroby pięciu browarów.
Poza piwami z Gościszewa, godłem promocyjnym nadanym przez pięcioosobowe jury, mogą pochwalić się wyroby produkowane przez  Browar Kormoran, BOSS Browar Witnica, Browar Zamkowy z Raciborza i firmę Dionizos.

Olsztyński Browar Kormoran w swojej ofercie posiada m.in. piwo o smaku gorzkiej czekolady oraz orkiszowe piwo z czosnkiem. Poza tym produkuje także takie, w których odnajdziemy owoce (Jabłko w Piwie, Wiśnia w Piwie czy Śliwka w Piwie), miód (Miodne) czy przyprawy korzenne (Świąteczne). Z kolei w raciborskim Browarze Zamkowym powstaje m.in. intrygujące Raciborskie Rżnięte (połączenie jasnego  i ciemnego piwa) oraz Raciborskie Zielone, które jak sama nazwa wskazuje ma kolor szmaragdu.
Poza samymi walorami smakowymi, wyroby małych browarów wyróżniają się także ciekawą szatą graficzną. Dobrym tego przykładem są produkty radomskiej firmy Dionizos. Oferowane przez  nią piwa (m.in.. Czarny Kot) są dostępne w butelkach o nietypowym kształcie, zaś w przypadku butelek piw Bearnard standardową etykietkę zastąpioną papierową zawijką.

Piwa nagrodzone godłem promocyjnym „Doceń polskie”:
Orkiszowe z miodem (TOP PRODUKT) – Browar Kormoran z Olsztyna,
Lubuskie miodowe jasne 4,2 proc., Zielone 4,2 proc., Lubuskie jasne 6,1 proc. oraz Black Boss 8,5 proc. (TOP PRODUKT) z Browaru
Raciborskie Miodowe i Twierdzowe (oba zdobyły tytuł TOP PRODUKT) z Raciborskiego Browaru Zamkowego
Pszeniczne Viva Hel oraz Jęczmienne Naturalne Niefiltrowane z Browaru Gościszewo
Bearnard Czarna Porzeczka, Bearnard Miód&Malina, Czarny Kot firmy Dionizos.

Dlaczego warto wybierać lokalne produkty?

docen_polskie_logo
Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w pierwszym numerze magazynu „Ilustrowany Kurier Zdrowia”, wydawanego przez Fundację „Szlachetne Zdrowie”, a dokładniej w artykule pt. „Ekojedzenie, czyli dlaczego wybierać lokalne produkty”.

Dodajmy, że w opisywaniem tekście znaleźć można m.in. wypowiedzi Celiny Nierodkiewicz i Mirka Drewniaka – członów Loży Ekspertów Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”.

Beata Pałac (autorka publikacji) analizuje w nim najważniejsze pojęcia związane z rodzimymi i ekologicznymi artykułami spożywczymi. Cenne są również zamieszczone w tekście wskazówki, którymi należy kierować się podczas robienia zakupów. Artykuł przedstawia przy tym najważniejsze argumenty przemawiające na korzyść wyrobów lokalnych producentów.

Po produkty te warto sięgać nie tylko z uwagi na dbałość o środowisko naturalne (w tym kontekście miejmy na uwadze transport  produktów spożywczych i pojęcie „żywnościokilometry”), czy chęć wspierania lokalnych przedsiębiorców.

Pamiętajmy, że w przypadku tych wyrobów znacznie łatwiej poznać źródło ich pochodzenia, zaś samo korzystanie z tradycyjnych metod produkcji i dobrych jakościowo składników jest często gwarancją najwyższej jakości gotowych artykułów spożywczych.

 

IX audyt: rekordowa liczba producentów i… słodka niespodzianka

docen_polskie_tort_1
Wczoraj odbył się IX audyt artykułów spożywczych biorących udział w Ogólnopolskim Programie Promocyjnym „Doceń polskie”.

Warto podkreślić, że wzięły w nim udział wyroby blisko 50 producentów. Tym samym ustanowiony został rekord, gdyż w żadnej z poprzednich certyfikacji nie uczestniczyło tak wiele przedsiębiorstw.

Jedna z firm biorąca udział w programie „Doceń polskie” przygotowała dla organizatorów tego przedsięwzięcia słodką niespodziankę. GROMULSKI Piekarnia Cukiernia specjalnie z okazji IX audytu przygotowała wspaniały, ręcznie zdobiony tort z logotypem „Doceń polskie”. Słodkiego wyrobu cukierni z Mińska Mazowieckiego próbowali m.in. członkowie Loży Ekspertów.
Dodajmy, że tort nie brał udziału w certyfikacji, a sama degustacja (choć była bardzo przyjemnym akcentem poprzedzającym audyt) nie miała wpływu na ocenę pozostałych wyrobów tego producenta. Serdecznie dziękujemy firmie GROMULSKI i zatrudnionym w niej cukiernikom za tę słodką niespodziankę!

W samej certyfikacji uczestniczyły natomiast m.in.: napoje, pieczywo, mąki, przetwory, mięsa, dania gotowe i warzywa. Tym, co łączy wszystkie te wyroby jest „polski akcent”, a więc powiązanie produktów z naszym krajem. Kryterium to jest niezbędnym warunkiem udziału artykułów spożywczych w programie.

Wyroby, które otrzymały od Loży Ekspertów najwyższe oceny (a co za tym idzie – zdobyły certyfikat „Doceń polskie”) oraz ich producentów będziemy przedstawiać na blogu. Zapraszamy do śledzenia kolejnych wpisów!
docen_polskie_tort_2docen_polskie_tort_3

„Doceń polskie” po raz dziewiąty

docen_polskie_logo
„Doceń polskie” – to wyrażenie, którym mogą posługiwać się zwolennicy patriotyzmu konsumenckiego, a jednocześnie nazwa programu promującego rodzimą żywność wysokiej jakości. W ramach tego przedsięwzięcia 10 lipca odbędzie się dziewiąty już audyt, podczas którego eksperci przyznają godło „Doceń polskie” wyróżniającym się artykułom spożywczym polskich producentów.

Zdarza się, że sięgamy po żywność nie mając świadomości kto ją wytworzył i skąd ona pochodzi. Po prostu, wybieramy określone towary, bo znamy ich smak i jesteśmy do nich przyzwyczajeni. Z kulinarnych nawyków rezygnować nie trzeba, jednak zakupom (zwłaszcza tym spożywczym) warto poświęcić nieco więcej uwagi, by wyborów dokonywać świadomie. Zanim wyrób trafi do koszyka sprawdźmy m.in. jego skład, datę przydatności do spożycia oraz producenta. Dzięki temu przekonamy się chociażby czy mamy do czynienia z artykułem spożywczym pochodzącym z Polski.

Czy zawsze należy wybierać produkty z oferty rodzimych firm? Na to pytanie trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Pewne jest natomiast, że istnieje sporo argumentów przemawiających na korzyść wytworów naszych przedsiębiorstw. Przypomnijmy kilka najczęściej przytaczanych.

Pierwszym działającym na korzyść oferty rodzimych zakładów wytwórczych jest  troska o środowisko i szeroko pojęta ekologia. W tym kontekście trzeba mieć na uwadze dystans dzielący producenta od ostatecznego odbiorcy. Przydatny będzie tu termin „żywnościokilometry” (Food miles), który określa drogę, jaką żywność pokonuje z pola/sadu na nasze stoły. Im mniejsza jest ta odległość, tym lepiej. Oznacza to bowiem, że wyroby spożywcze nie mają za sobą długiej podróży. To istotne zwłaszcza w kontekście transportu szybko psujących się warzyw i owoców.  Zamiast sięgać po importowane dary natury, wystarczy skorzystać z rodzimych, sezonowych płodów rolnych, które urosły w naszej okolicy. Zimą mamy co prawda ograniczone możliwości, ale latem i jesienią, gdy świeżych plonów jest w bród trzeba się nimi cieszyć. Zajadanie się nimi to nie tylko czysta przyjemność, ale też sposób wspierania lokalnych producentów.

Wybieranie polskich specjałów ma bowiem znaczenie także z gospodarczego punktu widzenia, gdyż kupowanie rodzimych wyrobów trzeba traktować jako wkład w rozwój naszych przedsiębiorców. Dochód, jaki uzyskują oni ze swojej działalności wraca do narodowego budżetu choćby przez płacone przez  nich podatki.

Naszymi kulinarnymi tradycjami powinniśmy się chwalić. A mamy z czego być dumni!
O tym, jak ciekawa jest oferta polskich wytwórców żywności można przekonać się także sprawą  Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”. Celem tego przedsięwzięcia jest promocja rodzimej żywności wysokiej jakości.

Wyróżnione podczas dotychczasowych audytów produkty cechują się jednak nie tylko walorami smakowymi. Godło „Doceń polskie”  uhonorowane zostały zarówno artykuły powstające wg klasycznych receptur,  jak i wyroby dowodzące jak  innowacyjnie można podchodzić do produkowania żywności. Pełna lista wszystkich uhonorowanych przez Lożę Ekspertów artykułów jest dostępna na blogu programu „Doceń polskie”.

Do tego zestawienia wkrótce mogą dołączyć kolejne wyroby. Niebawem, bo 10 lipca odbędzie się dziewiąty już audyt, podczas którego pięcioosobowa Loża Ekspertów podejmie decyzję o nadaniu kolejnych wyróżnień. Tradycyjnie już, noty wystawiane będą w skali 1-10. Ocenie podlegają smak oraz wygląd produktu. Poza tym, jury przyznaje punkty za stosunek jakości artykułu do jego ceny. Żywność, która otrzyma wysokie noty zdobędzie godło programu „Doceń polskie”, zaś wyroby z maksymalną liczbą ocen zostaną uhonorowane także tytułem TOP PRODUKT.

Znak promocyjny programu umieszczany na opakowaniach nagrodzonych wyrobów to wskazówka ułatwiająca robienie zakupów. Dzięki niej możemy mieć pewność, że artykuł został sprawdzony przez ekspertów. Z drugiej strony  znak „Doceń polskie” jednoznacznie określa pochodzenie produktu, dając nam pewność,  że kupujemy wyrób rodzimej firmy. Nie pozostaje nic innego, jak cenić polskie!